Emisja hałasu w okapach i sprzęcie AGD – fakty prosto z laboratorium Ciarko
Hałas emitowany przez urządzenia AGD absolutnie nie stwarza zagrożenia dla słuchu. Może być jednak uciążliwy i czasem rzeczywiście przeszkadzać.
admin

Obecnie emisja hałasu stała się modnym, oby nie powiedzieć ulubionym wręcz parametrem. Póki co, więcej dziś o „decybelach” jest na rynku mitów niż rzeczowych faktów.
- Bardzo często ta sama fala akustyczna (hałas) jest różnie odbierana przez ludzi. Dla jednych jest niezauważalna, innych drażni.
- Zalecany przez UE i podawany na etykietach poziom emisji hałasu dla sprzętu AGD, często odbiega w praktyce od założeń.
- Marketingowy wyścig się na jak najniższy wynik w zakresie głośności urządzeń AGD jest nie tylko niewymierny, ale i nie pragmatyczny.
- Dane o emisji hałasu są przedstawiane w katalogach czy na etykietach cenowych w większości wypadków, niepoprawnie.
- Ograniczenie emisji hałasu w okapach i sprzęcie AGD jest możliwe ale wymaga wiedzy eksperckiej i wysokiej jakości komponentów.
Zacznijmy od tego, że okap – patrząc od strony emisji hałasu, jest urządzeniem wybitnie nieliniowym. Co to oznacza? Po pierwsze, w różnych warunkach emituje różny poziom głośności, po drugie: poziom ten wynika z trybów jego pracy. Zauważmy, że okap emituje najniższy zakres hałasu na pierwszym, najniższym biegu wentylatora. Zupełnie inaczej ma się sprawa, kiedy włączony jest w trybie intensywnym (a więc najwyższym). To jeszcze nie wszystko.
Otóż, hałas jest wartością logarytmiczną, a w więc o ile algebraiczna różnica między 20 a 40 dB wynosi jedyne „dwadzieścia”, w praktyce emitowany hałas jest w tym przypadku już fizycznie patrząc – uwaga – sto razy większy! Ale i tu ciekawostka i zarazem słowa uspokojenia: nie oznacza to, że my go usłyszymy jako 100 razy głośniejszy. Absolutnie nie. I to jest owa przewrotność fal akustycznych. Hałas to rzecz wyjątkowo „niepokorna” i trudna do zdefiniowania.
Jak zatem „ugryźć” temat hałasu w okapach i w ogóle w sprzęcie AGD?
Obecnie, coraz częściej dochodzi do sytuacji spornych między producentem, sprzedawcą, a konsumentem. Znane są ekstremalne przypadki, w których „problem” trafiał do sądu. Producent zarzekał się, że dane urządzenie spełnia normy, sprzedawca wskazywał etykietę efektywności z podanym zakresem emisji hałasu, a mimo to konsument absolutne tego nie przyjmował do wiadomości twierdząc, że przez urządzenie nie da się nie tylko spać ale i odpocząć w ciągu dnia.
To zupełnie niepotrzebny spór, wynikający z całkowitego niezrozumienia problemu jakim jest emisja hałasu i jego odbiór przez człowieka i jego zmysły. W praktyce bowiem każde urządzenie zbadane powtórnie w laboratorium wykaże wartości emisji hałasu idealnie zgodne z podanymi na etykiecie. Dlaczego? Bo jest badane w komorze bezechowej – w warunkach idealnych. Nie ma tam przeszkód dla rozchodzących się fal, nie istnieją szumy czy odbicia. W życiu, okap czy sprzęt AGD pracuje w zupełnie innych warunkach. Bardzo często sami (nieświadomie) „wzmacniamy” jego głośność.
Pamiętaj: wadliwa konstrukcja okapu, jego nieprawidłowy montaż czy z pozoru nie mające wpływu na hałas niestabilne szafki kuchenne są w stanie wygenerować „dodatkowe” 10-15 dB, a czasem i dużo, dużo więcej!
Warto wybierać okapy o stosunkowo niskiej emisji hałasu – nie może to być jednak głównym wyznacznikiem. O wiele ważniejszy jest prawidłowy montaż i stosowanie wysokiej jakości komponentów oraz rur odprowadzających do komina. Podobnie ma się rzecz z pralką. Mało kto wie, że tylko złe wypoziomowanie pralki czy niestabilne podłoże prowadzi do wzrostu ciśnienia akustycznego i emisji hałasu o 10 do 20 dB!
I choć o tym pomówimy jeszcze w dalszej części, już na tym etapie warto zadać pytania czy warto się ścigać na rekordy, czy może lepiej byłoby szkolić poprawnie sprzedawców?
Jak wybrać i polecać urządzenia kiedy w tle atrybutem jest hałas?
Wybierając czy polecając okap warto trzymać się jednej, ściśle określonej jednostki. Choć jest ona wyznaczona i jest nią dB(A), zdarza się, że przy okapie podaje się inne jednostki pomiaru hałasu. Nie tylko jest to niezgodne z Rozporządzeniem UE dla etykiety efektywności energetycznej dla okapów, ale i wprowadza w błąd.
Przykładem może być ten „sam” hałas zapisany dwoma różnymi wzorami, a więc: 40 dB re 20 μPa (w odniesieniu do mikropaskali) oraz 50 dB re 1 pW (w odniesieniu do pikowatów). Poziom hałasu podobny, ale liczby już jednak inne. Z pozoru „40” jest lepsze. No ale nie do końca. Tutaj po prostu tak nie jest!
Podobne nieścisłości można nomen omen spotkać w wielu innych grupach produktów AGD-RTV. Wiodącym jest tu sprzęt audio, gdzie funkcjonuje kilka jednostek mocy – np. 20 W (DIN), 35 W (RMS) i 120 (PMPO).
Konkluzja: powyżej podaliśmy tę samą moc, ale w różnych jednostkach. Jak widać 120 Watt PMPO to moc „największa” i jakże pięknie wygląda na etykiecie. Jak dumnie epatuje mocą, prawda?
Tak, to prawda. Wygląda dobrze, ale tylko wygląda. Mierzenie mocą szczytową (PMPO) końcówek mocy wzmacniacza jest dobre dla działu marketingu i reklamy produktu. Dla klienta może oznaczać to tylko kłopoty, bowiem parametr mało mówi o faktycznej mocy, bardziej o momencie szczytowym, w którym w spalą się głośniki lub wzmacniacz.
Ważny decybel (dB), oznaczenie A i odniesienie „re 1 pW”
W wypadku okapów i sprzętu AGD-RTV domowego, bardzo ważne jest określenie jednego środowiska tak do badań, jak i do porównań w przypadku różnego typu urządzeń. To trochę jak z kilogramem i funtem. Kilogram to bowiem zaledwie połowa kilograma (0,45). Być może udźwigniemy 200 funtów, ale na pewno 200 kilogramów już nie. I wcale nie oznacza to, że jesteśmy słabsi.
Pamiętajmy: nadużywanie i manipulowanie jednostkami jest dziś nagminne i nie służy nikomu. Ani producentom, ani sprzedawcom (źle podane informacja może być podstawą reklamacji), ani samym klientom.
Wiedząc już w czym tkwi problem, poziom hałasu w okapach oznaczony jest wzorem, w którym występują magiczne liczby i cyfry „LWA” oraz dB(A) re 1 pW. Owe „LWA” jest niczym innym jak poziomem ciśnienia akustycznego mierzonego w decybelach (w przypadku paskali jest to „P”) i z wykorzystaniem filtra pomiarowego „A”. Całość jest odniesiona do wata (w tym przypadku pikowata czyli 0,001 W).
W tym miejscu wyjaśnić warto, dlaczego nie stosujemy skali liczonej w paskalach. Otóż, wzięło się to stąd, iż ucho ludzkie jest w stanie zarejestrować ciśnienie akustyczne już od wartości dwóch 10-5 Paskali (tzw. próg słyszalności), ale również ciśnienie akustyczne o wartości 200 Pa, przy którym jest odczuwany zdecydowany ból (tzw. próg bólu). Jak widać, największe możliwe do zarejestrowania przez ucho ludzkie ciśnienie akustyczne jest od najmniejszego aż 10.000.000 milionów razy większe.
Dlatego też, zamiast posługiwać się miarą liniową i niebotycznymi liczbami, wprowadzono logarytmiczną miarę względną, zwaną właśnie poziomem ciśnienia akustycznego wyrażonego w watach.
Poprawna jednostka i jej zapis wyglądają następująco:
50 dB(A) re 1 pW
Wzór ten przetłumaczymy jako hałas o natężeniu 50 decybeli mierzony filtrem A w odniesieniu (od „re” – reference) do 1 pikowata.
Ważne! Nie zapominajmy przy tym, że na etykiecie dla okapów emisja hałasu podawana jest w skrócie, jako „LWA” i mierzona przy najwyższym ustawieniu w trakcie normalnej pracy okapu.
Następnie, uzyskana wartość zaokrąglana jest do najbliższej liczby całkowitej. Dokładne metody i wzory do obliczeń emisji hałasu wymienione są w odpowiednim Rozporządzeniu RE.
Skąd wzięła się literka „A” przy indeksie decybeli i co tak naprawdę ona oznacza?
No dobrze, ale co z tym „A” w nawiasie? Skąd się to wzięło i po co? Otóż jest to rodzaj filtra, który jest stosowany w aparaturze pomiarowej. Notabene spotyka się także filtry „B” czy „C”, ale w przypadku badania hałasu dla ucha ludzkiego stosuje się tylko filtr „A”. Niweluje on bowiem najbardziej subiektywności i pewne uwarunkowania ludzkiego ucha.
Dodajmy, że dla przykładu: dźwięk o częstotliwości 100 Hz (tzw. tony niskie) i poziomie ciśnienia akustycznego 60 dB będziemy odbierać jako 10 razy cichszy niż dźwięk o częstotliwości 1.000 Hz (tony „wysokie”) i tym samym poziomie ciśnienia akustycznego 60 dB. Stąd właśnie owe „piski” uprzykrzają nam życie…
Dwie grupy odbiorców hałasu: osoby mało wrażliwe i szczególnie na niego podatne
W powyższym podrozdziale przedstawiliśmy Państwu odpowiedź dlaczego stosujemy filtr „A” i jak jest to ważne przez pryzmat fizyki słuchu człowieka. Ale mamy też związaną z nim psychologię.
Otóż, choć poziom hałasu będzie miał taką samą wartość to dla jednych uderzenie młotkiem nie będzie tak irytujące jak świst pralki czy szum okapu. Inni na pierwszym biegu okapu będą usypiać dzieci (tak, tak!), a w trybie turbo mąż będzie wychodził z kuchni. Tutaj niestety wchodzimy w wyjątkowo trudny grunt, jakim jest odbiór dźwięku. Osoby nadwrażliwe mogę mieć problem nie tylko z sąsiadką wychodzącą w szpilkach do pracy ale i szpilkę wbijać mu może hałas generowany przez AGD, a dobiegający z kuchni czy łazienki.
Jakby tego było mało, jedne osoby są wyczulone na tony niskie, inne na wysokie. Każdy z nas całkowicie inaczej też odbiera dźwięki. Stąd dla jednych dochodzące z oddali szczekanie psa może być nie do zniesienia, podczas gdy inni, nawet go nie „zauważą” (może i usłyszą, ale nie zwrócą uwagi). Za tę sferę niestety odpowiedzialna jest genetyka a nie wadliwy sprzęt AGD czy niesforny kundel.
Przykładowe poziomy hałasu w okapach:
- Do 40 dB(A) – bardzo niski,
- Od 40 do 50 db(A) – niski,
- Od 50 do 60 dB(A) – średni,
- Od 60 do 70 dB(A) – wysoki,
- Powyżej 70 dB(A) – bardzo wysoki.
Emisja hałasu a tryb pracy okapu (przykład):
- I bieg – ok 40-50 dB(A),
- II bieg – ok 50-60 dB(A),
- III bieg – ok 55-65 dB(A),
- IV bieg – ok 65-75 dB(A).
Jak ograniczyć hałas, czyli kilka prostych trików na co dzień
Przede wszystkim kupować sprzęt uznanych producentów z wyższej półki. Niezwykle ważna w okapie jest jego tzw. zwartość bryły, konstrukcja echogeniczna wnętrza oraz zastosowane podzespoły czy montaż.
Niestety nadal istnieje na rynku pewna grupa producentów która produkuje wątpliwej jakości okapy, bądź stosuje miernej jakości podzespoły, oszczędzając nierzadko nawet na elementach kluczowych jakim jest wentylator – a więc serce okapu. Zdarza się, że w najtańszych okapach nie ma nie tylko prawidłowo wyprofilowanych łopatek ale i ogranicza się ich… liczbę. Zawsze to taniej. Niekiedy blacha jest nie dokręcona bo się oszczędza na śrubce, albo nie ma czasu, pomysłu i środków na odpowiednie wyciszenie. W efekcie, okap liczbami jest „cichy”, ale nie da się go w domu znieść.
Konkluzja: patrzmy więc nie tylko na etykietę efektywności energetycznej, gdzie parametr hałasu jest ujęty, ale i na markę, wykonanie okapu oraz doświadczenie i prestiż wykonawcy lub marki.
Pamiętajmy także, że nie ma bezgłośnych urządzeń AGD. Z drugiej strony bardzo często hałas emituje nie tyle sam sprzęt, co środowisko w jakim został umieszczony. Występują w nim drgania związane z pracą poszczególnych elementów lub samej instalacji. Są one bezpośrednią przyczyną powstawania hałasu. Drgania w sprzęcie AGD w ogóle, mogą być wywołane uderzeniami poszczególnych elementów danej konstrukcji o siebie, wzajemnym toczeniem się lub tarciem – a więc przyczynami o charakterze mechanicznym, albo też przyczynami o charakterze aerodynamicznym lub hydrodynamicznym (zaburzenia przepływającego strumienia cieczy lub gazu w przewodach rurowych, rozprężanie się cieczy lub gazu, tworzenie się wirów itp.).
Stąd też warto wybierać nowoczesne konstrukcje okapów sufitowych czy z silnikiem zewnętrznym, gdzie emisję hałasu zredukować można w domowym pomieszczeniu niemal do zera. Do instalacji i zabudowy sprzętu AGD wybierajmy zaś zawsze osoby z odpowiednią wiedzą i doświadczeniem.
Reasumując: niezmiernie ważny w okapie poziom emisji hałasu zależy od jego jakości, stosowania wysokiej klasy komponentów oraz poprawnego montażu, które w wypadku Ciarko nigdy nie są ekonomicznym czy marketingowym kompromisem.

Stylowy design, czyli najwyższej klasy wzornictwo okapów Ciarko
Nowoczesna kuchnia przestała być jedynie miejscem przygotowywania posiłków. To dziś centralna przestrzeń domu. To dziś centralna przestrzeń domu.
Dowiedz się więcej
Wskazówki zabudowy okapów Ciarko dla architektów i projektantów
Dobry projekt kuchni to nie tylko estetyka i ergonomia, ale także właściwa integracja urządzeń, która musi zapewniać bezpieczeństwo i komfort użytkowania.
Dowiedz się więcej
Wydajność czy moc? Co jest ważniejsze, kiedy dobiera się okap nie tylko Ciarko?
Ciarko od 35 lat zajmuje się projektowaniem i produkcją okapów kuchennych. Łączymy precyzję z jakością i trwałością oraz komfortem użytkowania.
Dowiedz się więcej